W lipcu swoje gościnne podwoje dla Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa otwarł, popularnie przez krakowian zwany, Pałac Krzysztofory, w którym od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku mieści się Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. A skoro Kraków, to ,,Kraków od początku i bez końca”, bo taki tytuł nosi główna muzealna stała ekspozycja.

W XVII stuleciu Pałac Krzysztofory stał się jedną z najokazalszych i najważniejszych miejskich rezydencji. Od tego momentu znajdująca się na piano nobile, a zatem na najbardziej reprezentacyjnym piętrze pałacu, sala Baltazara Fontany zaczęła pełnić funkcję miejskiego salonu. Wnętrze to, będące perłą sztuki barokowej ze względu na stiukowy plafon Upadek Faetona, gościło nie tylko elity miasta i znamienitych gości w osobach monarchów i możnych, ale także było świadkiem wystawnych uczt, balów i rautów. Gościliśmy w niej i my, podziwiając wnętrze i spoglądają przez okna na Rynek na fruwające nad Sukiennicami gołębie.
Ciekawostką jest to, że chcąc przypomnieć dawną funkcję Krzysztoforów jako miejsca spotkań towarzyskich i zabaw, w dzień imienin Krzysztofa, czyli w święto Pałacu Krzysztofory odbywa się w sali Baltazara Fontany bal kostiumowy. Dzięki temu odżywa klimat dawnych czasów.
Bal balem, ale i oglądanie wystawy było dla nas wyśmienitą duchową ucztą sięgających korzeni Grodu Kraka, tradycji i zwyczajów, które, a jakże, w Krakowie są bezcenne i przekazywane z pokolenia na pokolenie, wybitnych osobowości miasta, bez których nie byłoby unoszącego się od wieków nad Miastem "genius loci", wydarzeń i tych z dalekiej przeszłości, i tych, które działy się już prawie na naszych oczach, i miejsc, które stanowią DNA Krakowa.


Ale wróćmy do zbiorów najlepiej opisanych słowami samych muzealników.
,,Na nowej wystawie stałej w Pałacu Krzysztofory historia, magia i legenda splatają się z codziennością i współczesnością, tworząc różnorodną, barwną i intrygującą opowieść. Bo taki właśnie jest Kraków.

Dlaczego Kraków od początku, bez końca? „Od początku” nie wymaga chyba wyjaśnień. „Bez końca”, bo miasto ma tyle historii i kontekstów, że nie sposób opowiedzieć o wszystkim. „Bez końca”, bo choć opowieść doprowadziliśmy do współczesności, to przecież miasto trwa dalej, wciąż zmieniając swoje oblicze. „Bez końca”, bo mamy nadzieję, że ekspozycja będzie inspiracją dla dalszego odkrywania miasta: w trakcie spacerów po jego ulicach, na stronach książek i podczas przygotowanych przez Muzeum Krakowa wydarzeń.
W przeszłość Krakowa wnikniemy dzięki kilkuset eksponatom z kolekcji Muzeum Krakowa. Wśród nich znajdą się te szczególnie krakowskie, jak strój Lajkonika, szopka krakowska, czy maszkarony; te szczególnie związane z lokalnymi instytucjami, jak srebrny kur Bractwa Kurkowego z XVI w., pierścień i berełko burmistrzów krakowskich z tego samego stulecia, lada Krakowskiej Kongregacji Kupieckiej z XVIII w., ale również dzieła sygnowane nazwiskami Jana Matejki, Józefa Mehoffera, Zofii Stryjeńskiej, Jacka Malczewskiego, Wojciecha Weissa czy Wlastimila Hoffmana. Zwiedzający Krzysztofory będą mieli też okazję wejścia do… szopki krakowskiej, a dokładniej to do jej przeskalowanej wersji, współtworzonej przez szopkarzy.

I taką możliwość, dzięki uprzejmości Dyrekcji Muzeum, miało blisko pięćdziesięciu członków Stowarzyszenia Przyjaciół Harcerstwa, którzy w sobotnie przedpołudnie w dniach 19 i 26 lipca 2025 roku odwiedzili Pałac Krzysztofory. Akcję przygotowała i nią kierowała Druhna hm Maryla Kania.. Dziękujemy !!!
